Eurowizja 2021. Już dzisiaj półfinał z naszym reprezentantem Rafałem Brzozowskim!

We wtorek 18 maja, oficjalnie rozpoczął się Konkurs Piosenki Eurowizji. W tym roku krajem, który gości to wydarzenie jest Holandia. Wszystkie przesłuchania i występy odbywają się w Rotterdamie.

Podczas wtorkowego otwarcia, a za razem pierwszego półfinału, na scenie mogliśmy oglądać szesnastu uczestników. Wśród nich faworytów tegorocznego konkursu, Litwę i Maltę. To właśnie te dwa kraje, według ekspertów i bukmacherów, mają największe szanse na wygranie Eurowizji 2021. Spośród występujących tylko dziesięć krajów przeszło etap i znalazło się w wielkim finale. Są to:     Norwegia, Izrael, Rosja, Azerbejdżan, Malta, Litwa, Cypr, Szwecja, Belgia i Ukraina. Reprezentantów tych krajów na pewno zobaczymy w sobotę podczas zakończenia konkursu.

Poza nimi wystąpią jeszcze kraje z tak zwanej „Wielkiej Piątki”, czyli ci, którzy przeznaczają najwięcej pieniędzy na funkcjonowanie konkursu. Są to: Niemcy, Francja, Hiszpania, Wielka Brytania i Włochy. Pewnego rodzaju „fory” dostaje też państwo-gospodarz. Jak już wspominaliśmy, w tym roku jest to Holandia.

Kolejne dziesięć krajów, które także zobaczymy w finale poznamy dzisiaj, podczas drugiego półfinału.

W nim wystąpi również nasz polski reprezentant Rafał Brzozowski z piosenką „The ride”. Choć na Eurowizję jechać miała wyłoniona w konkursie telewizyjnym Alicja Szemplińska, to jednak Rafał będzie reprezentował nasz kraj. Pomimo informacji, jakie docierały do nas z Rotterdamu, że jeden z członków ekipy jest zarażony koranawirusem, test Rafała Brzozowskiego okazał się negatywny, dzięki czemu może wystąpić na scenie. Jakie ma szanse na awans? Wielu ekspertów po analizie podkreśla, że Polska nie ma co liczyć na wysokie miejsce. Prawdopodobnie nie wejdzie do finału. Zdarzały się jednak na Eurowizji przypadki, kiedy piosenki źle przyjmowane przez ekspertów, bardzo podobały się publiczności i fanom, przez co przechodziły do kolejnego etapu, a po konkursie cieszyły się popularnością. Warto przypomnieć, że nie tylko opinia fanów i głosujących ma znaczenie. Ważne są także głosy przyznawane przez jury, które już podczas prób oceniało występy. Czasami ich opinia może zmienić wszystko. Polska przekonała się o tym chociażby podczas Eurowizji, w której udział brał Michał Szpak. Według głosujących zasłużył na 3 miejsce, a według jury nie zasłużył na prawie żadne punkty. Ostatecznie rywalizację zakończył na (wysokim) 8 miejscu.

Już o godzinie 21.00 rozpoczęcie dzisiejszego półfinału. Będzie można oglądać go w telewizji publicznej, gdzie komentować będzie Marek Sierocki i Aleksander Sikora. Na platformie Youtube, na oficjalnym kanale Eurowizji, również będzie możliwość zobaczenia tego wydarzenia. Zaznaczamy jednak, że nie będzie tam polskiego komentarza.