Zakaz sprzedaży samochodów z silnikami spalinowymi w UK? Szybciej, niż planowano!

Zielona rewolucja przemysłowa zagościła w Wielkiej Brytanii na dobre. Plan zakładał wykluczenie samochodów z silnikami spalinowymi ze sprzedaży do 2030 roku, natomiast celem nadrzędnym projektu jest osiągnięcie do 2050 roku zerowej emisji gazów cieplarnianych. Okazuje się jednak, że zakaz sprzedaży samochodów z silnikami spalinowymi może zostać zrealizowany dużo szybciej!

Zielona rewolucja przemysłowa

W ramach zielonej rewolucji przemysłowej rząd Wielkiej Brytanii planuje między innymi budowę morskiej elektrowni wiatrowej, wykorzystanie wodoru w gospodarstwach domowych w celu ich ogrzewania oraz gotowania, rozwój energetyki jądrowej i samochody elektryczne. Łącznie na działania ma zostać przeznaczone 12 mld funtów, celem zmobilizowania sektora prywatnego do inwestowania w silniki elektryczne. Planuje się stworzyć programy dofinansowań zakupu samochodów elektrycznych oraz budowę wielu stacji ładowania. Wielka Brytania planuje zostać liderem transformacji ekologicznej oraz stworzyć w ramach nowego sektora wiele miejsc pracy.  

Wielka Brytania bez benzyny, diesla i hybryd

Plan z początku zakładał, że samochody na silniki spalinowe zostaną całkowicie usunięte ze sprzedaży w Wielkiej Brytanii w 2040 roku, jednak okazało się, że dojdzie do tego już za dziesięć lat. Natomiast do 2035 roku zostaną z rynku usunięte również samochody na napęd hybrydowy. Dlatego rząd planuje atrakcyjne programy dofinansowań, aby zachęcić wszystkich do zmiany oraz zapewnić społeczeństwu, jak najlepsze warunki zakupu. Jednocześnie miliardy funtów zostają przeznaczone na rozbudowę stacji ładowania, aby korzystanie z samochodów elektrycznych było równie komfortowe co z tych napędzanych na silniki spalinowe. 

Ekologiczny również transport miejski

Planowane są również działania mające na celu całkowitą dekarbonizację transportu morskiego oraz lotniczego. Ponadto transport miejski również ma być zeroemisyjny, przede wszystkim planuje się budowę dróg rowerowych oraz zachęcanie społeczeństwa do pieszego poruszania się, zwiększając atrakcyjność tras. Wszystko po to, aby zapewnić Wielkiej Brytanii podium jeżeli chodzi o ekologiczną gospodarkę, jednocześnie tego typu kroki pozwolą na złagodzenie skutków pandemii koronawirusa.

Lider w zielonej rewolucji

Jak oświadczył premiej Wielkiej Brytanii Boris Johnson, mimo trudności, które zesłał na kraj koronawirus, z pozytywnym nastawieniem spoglądają przyszłość i konsekwentnie realizują plan zostania liderem w kwestii ekologii. Rządowi zależy, aby zmienić myślenie o ekologii i zakorzenić w społeczeństwie potrzebę dbania o planetę. Według premiera gospodarka oraz działania mające na celu uzdrowienie planety powinny iść ze sobą w parze. Wszystko po to, aby zabezpieczyć przyszłość kolejnych pokoleń. Warto również wspomnieć, że w przyszłym roku gospodarzem szczytu klimatycznego COP26 będzie brytyjskie miasto Glasgow.